Fortuna i inne planszówki

Zagrywamy się ostatnio z przyjaciółmi w różne gry planszowe. Potrafimy przy nich siedzieć od wieczora do południa, bez alkoholu, przy kawach i papierosach, jak jakaś banda uzależnionych od rywalizacji nerdów. Dla mnie planszówki to zupełnie nowe doświadczenie, bo choć grałam w dzieciństwie z siostrą w kilka podobnych gier, dopiero teraz tak naprawdę umiem docenić konstrukcję systemu gry, bawić się nią i ambicjonalnie ten system rozwalać. Bo każdą grę da się jakoś rozwalić. Każdą, poza szachami.

Gramy więc namiętnie w Trivial Pursuit, Świat Dysku: Ankh-Morpork, Ticket to Ride, Fasolki, Dixit, Scotland Yard, a wczoraj/dziś – w Fortunę. „Fortuna” to taki PRL-owski odpowiednik Monopolu – i co nas bardzo zaskoczyło – lepszy odpowiednik Monopolu. Wygrzebałam tę grę z szuflady z zabawkami z dzieciństwa i jestem przekonana, że i Wy macie szansę tę grę znać. Poznajecie pudełko?

Komentarze do wpisu: 9 Napisz komentarz

  1. Fortuna ma u nas swoje miejsce i do dziś jest gwarantem świetnej imprezy u jej schyłku, gdy już nie jesteśmy w stanie nawzajem się z siebie śmiać. ;)

  2. łaaaaał macie Dixit. uwielbiam ją, ale nakład się wyczerpał a nikt ze znajomych nie ma :(

    jakbyś mnie chciała kiedyś zaprosić to przyniosę neuroshimę hexa :D

    ja od jakiegoś roku spotykam się z kumplami jeśli nie na hexa to na pokera, mam żetony i plastikowe karty, pełna profeska i pełen klimat, brakuje mi tylko cygara i półprzezroczystego zielonego daszka. ewentualnie kamizelki.
    gry planszowe zupełnie wyparły wszelkie inne rozrywki. szczególnie odkąd nie mam telewizora i nie możemy męczyć mortal kombat 9 na xboxie.
    Z nudów próbowaliśmy nawet grać w bierki i Jengę. :P
    Kiedyś w paradox cafe grywaliśmy odrobinę w munchkina.
    Teraz planuję wciągnąć ich w grę Talizman, tylko muszę ją najpierw skombinować skądś.

    1. Zaproszenie masz jak w banku :)
      A o pokerze nic mi nie mów. Mam to szczęście (albo pecha?), że wszyscy w pokera gramy, niektórzy nawet tak poważniej i zestawów profesjonalnych ci u nas w bród.
      A na tapecie mamy teraz jeszcze Small World, tylko się muszę przejść do Moriona i kupić. :)

  3. No nie mów że jest planszówka o Świecie Dysku!!! Muszę ją zdobyć koniecznie w takim razie! A moją ulubioną grą planszową wszechczasów jest Magia i Miecz…a raczej była, zanim w moim starym pokoju nie znalazła jej mama i nie wyrzuciła (ze wszystkimi dodatkami!!), „bo jakoś tak bałagan te kartoniki robiły”.

  4. Aaaa! Dostałam na gwiazdkę! Świat Dysku, zaiste, miażdży :) W Dixita grałam ze dwa razy i bardzo żałuję, że nie mogę go nigdzie dostać.
    Ostatnio zarywam nocki przy drugiej edycji Gry o tron i przy Dominionie (jak ktoś nie grał, niech zagra koniecznie!)

  5. Planszówki przeżywają swojego rodzaju renesans w ostatnich latach. My ze znajomymi zagrywamy się najczęściej w Osadników z Catanu, Pandemic, Carcassone :) Warto spróbować!

  6. Monika napisał(a):

    czy ktoś ma dojście może do tej gry? Żaden Monopoly nie jest równie ładny i ciekawy co Fortuna. Niestety nie mogę jej nigdzie dostać…

Dodaj komentarz